| Żyrardów, 2015-09-21 Ks. Piotr Maria Natanek Świadectwo Mam 63 lata, od kilku miesięcy na rencie, z wykształcenia inżynier. Przed kilku laty zastanawiałem się, co chciałbym zobaczyć, przeżyć, co sprawiłoby mi największą radość - pobyć choć jeden dzień w tłumie idącym za Jezusem.... choć tylko minutę. Czas mijał. Nieoczekiwanie żona przyniosła informacje o wycieczce do Ziemi Świętej. Szybka decyzja i wyjazd. Jeszcze w tym samym roku zwiedziłem sanktuaria w Fatimie i Lourt /nie znam pisowni/.Trochę czytałem. W szpitalu spotkałem „lefebrystę" - dyskutowaliśmy. W myślach dziękowałem Bogu za te dary. Pielgrzymki uświadomiły mi, że Pan jest tak blisko. Często wolne chwile rozmyślań kierowałem ku Niemu. Ks Piotrze poznałem Cię przypadkowo w internecie. Od dwóch lat słucham słów Boga i Maryi, Świetych, które przekazujesz. To one sprawiły, że żona powiedziała mi, że w młodości nie mówiłem do niej tak ciepło i serdecznie jak teraz, a do Boga Ojca mówię Tatuś obejmując Go za kolana. Moje pragnienie wspomniane na początku świadectwa dopełnia się w tajemnicy Mszy Św. Wiele rzeczy nadal nie rozumiem, cieszę się jak nagle coś do mnie dociera. Wspieram Cię duchowo i dziękuję Ci, całuję Twe ręce, które dotykają ciała naszego Zbawiciela. Daniel (...) |