| Wielebny Księże Piotrze, Zanim usłyszałem po raz pierwszy kazanie księdza, poruszałem się w przestrzeni Kościoła Katolickiego jak niewidomy prowadzony przez ślepców do niewiadomego celu. Gdy w 1991 roku przyjechałem do Stanów Zjednoczonych, to zaszokowany byłem anomaliami jakie zobaczyłem w tutejszym Kościele. W Polsce o czymś takim w tym czasie nie było nawet mowy. Ciarki przechodziły, gdy zobaczyłem te tabuny szafarzy obojga płci szalejące na każdej Mszy Świętej, przyjmowanie komunii św. na rękę, podawanie wiernym do picia konsekrowanego wina. Księża twierdzili ze to jest prawidłowe i zgodne z postanowieniami Soboru Watykańskiego ll. Pierwszymi kazaniami głoszonymi przez Księdza były rekolekcje gietrzwałdzkie, które obejrzałem na DVD w styczniu 2010 roku. W listopadzie 2010 roku spotkałem się z Księdzem na Pustelni i po rozmowie miałem już całkiem inne spojrzenie na to co dzieje sie w Kościele Katolickim. Ksiądz uleczył mnie ze ślepoty. Dziękuje za to Księdzu z całego serca i jestem dozgonnie wdzięczny. Dziękuje także za to, że mogłem uczestniczyć w pielgrzymkach do cudownych miejsc na naszej Ziemi i przez to pogłębić swoją wiedzę o objawieniach, które tam miały miejsce. Usłyszałem również o objawieniach, o których nic nie wiedziałem. Dotyczy to objawień w Amsterdamie, które mimo zatwierdzenia przez władze kościelne są nieznane do dziś wielu księżom. Dzięki Księdzu dzisiaj stąpam pewnie po właściwej drodze prowadzącej ku Bogu. Uczestnicząc w każdej Mszy Świętej wiem w którym momencie jakie cierpienia przeżywa Pan Jezus i mogę duchowo się łączyć. Współczuję tym co nie słuchają nauk Księdza i trwają uporczywie w swojej ślepocie. Dzięki składam Panu Bogu, że miałem szczęście spotkać Księdza na swojej drodze życia. Jednocześnie proszę Dobrego Boga o wszelkie potrzebne łaski i błogosławieństwa dla Księdza na dalsze życie. Niech za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Pan Jezus obroni Księdza przed złymi mocami oraz przed każdym atakiem wszelkich wrogów. SZCZEŚĆ BOŻE Bogdan (...) |