| (...) Antoni (...) Kraków Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Świadectwo Kazań internetowych Księdza dr hab. Piotra Natanka z Grzechyni słucham od lipca 2011 roku do chwili obecnej. W tym czasie wysłuchałem ich prawie wszystkich. Słuchałem uważnie, krytycznie porównując to, co głosi Ksiądz Natanek z innymi dostępnymi źródłami. Jestem filozofem, wykładowcą oraz autorem wielu książek i artykułów naukowych. Od wielu lat zajmuję się myślą protestancką: Hegla, Kierkegaarda, Lutra, Kalwina, ale także wiele czasu poświęciłem na studia nad św. Augustynem, św. Tomaszem z Akwinu, nad tekstami św. Jana Pawła II. Dzięki temu mam wyostrzoną uwagę na to, co katolickie, i to, co niekatolickie. Z wyznania jestem katolikiem i takim chcę pozostać do końca życia. Nigdy nie byłem niewierzącym, nigdy nie miałem kryzysu wiary, nigdy niczego nie kwestionowałem w katolicyzmie ani skrycie ani publicznie. Zawsze fascynowało mnie chrześcijaństwo poważne, wymagające wysiłku zarówno duchowego jak i intelektualnego. W ostatnich czasach inspiracją było dla mnie nauczanie dwóch wielkich Papieży: św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Co zyskałem słuchając kazań Księdza Piotra Natanka? Zyskałem bez porównania głębszą świadomość niż kiedykolwiek przedtem, że Bogu w Trójcy Jedynemu należy oddawać cześć bez względu na okoliczności. Żaden człowiek nie może się z Nim równać ani przywłaszczać sobie czci należnej samemu Bogu. Stworzył nas dla siebie i do Niego mamy powrócić. Bóg jest naszym Panem i Królem i nic nie może tej prawdy przysłaniać. W ostatnich latach, także w Kościele polskim, za dużo mówi się o człowieku, za mało o Bogu. Ks. Natanek wspaniale uzupełnia ten brak. Przywraca Bogu należne miejsce, o czym jakże często się dziś zapomina. Wiele się modli, uroczyście i bez pośpiechu odprawia msze święte, żyje ascetycznie. Wkłada olbrzymią pracę w przygotowanie swoich kazań, co zdaje się przekraczać ludzkie siły. Swoim przykładem udowadnia, że Jezus Chrystus jest dla niego ważniejszy niż wszystkie zewnętrzne trudności i przeciwności. Pociąga autentyczność tego przykładu. Bo kapłan, który sam nie jest zanurzony w Bogu, nikogo do Boga nie pociągnie, lecz raczej zniechęci. Ks. Natanek zdecydowanie bardziej słucha Ducha Świętego niż ducha świata, ducha łatwizny i przystosowania do ludzkich potrzeb i kaprysów, ducha rozpuszczania i rozmiękczania Kościoła we współczesnym świecie. Jest mi to bardzo bliskie. Boga należy słuchać, być Mu posłusznym, ale tego nie daje się osiągnąć, gdy się nie słucha głosu Boga, gdy się błędnie uznaje, że w XXI wieku Bóg już do człowieka nie przemawia (owszem przemawiał kiedyś, ale teraz już nie). Z czysto racjonalnego punktu widzenia nie przekonuje mnie taki pogląd. Także dziś ma On nam wiele do powiedzenia i czyni to za pośrednictwem wybranych przez siebie ludzi, dokładnie tak, jak czynił przez wieki. Przytaczane przez Ks. Piotra Natanka tzw. prywatne objawienia nie są niczym nadzwyczajnym, tym bardziej bulwersującym, tak, jak nie są nimi objawienia św. Faustyny, które Kościół swoją powagą przyjął i w pełni zaaprobował. Przyznaję, że słucham treści tych objawień z wdzięcznością (gdzie indziej bym ich nie usłyszał). Pan Bóg przypomina mi o tym, że nie wolno mi tak zająć się swoimi codziennymi sprawami, by o Nim zapomnieć, czy zesłać Go na margines życia. Nie mogę żyć tak, jakby Boga nie było. Dzięki Księdzu Natankowi słyszę te słowa Pana, odświeżam i pogłębiam w sobie wiarę, więcej się modlę (także na różańcu), częściej chodzę w tygodniu na mszę, z większym przekonaniem podejmuję post, lepiej rozumiem Boga Stwórcę. To Bóg w każdej chwili podtrzymuje świat w istnieniu a nie prawa przyrody. Augustyn i Tomasz dawno o tym mówili, ale mnie, wychowanemu na nowożytnym kulcie nauk przyrodniczych (jestem także absolwentem fizyki UJ) przez wiele lat wydawało się to dziwne. Dziś już nie. To także zasługa Ks. Natanka, który w tym, co mówi, jest logiczny i racjonalny. W kazaniach Księdza nie ma żadnych dziwactw, nowinkarstwa, czy nowych teologicznych koncepcji, jest zdrowa nauka Kościoła katolickiego, która kształtowała się przez wieki. Z tego powodu łatwo weryfikować jego kazania, dochodząc do przekonania, że nie są one sprzeczne z nauką Ojców Kościoła, świętych i doktorów Kościoła, z papieskim nauczaniem, zwłaszcza ostatnich papieży. Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł słyszeć takie kazania w każdym polskim kościele, jakie docierają do mnie z Grzechyni. Ze smutkiem stwierdzam, że na ziemi polskiej już prawie nikt nie głosi takich kazań. Dlatego nie chciałbym, aby to ostatnie źródło słowa Bożego miało zaniknąć. Na duchowej pustyni żyć się nie da. |