| Szczęść Boże! Jestem byłym uczniem Ks. Prof. Piotra Natanka jeszcze z czasów, gdy zamiast UPJPII była Papieska Akademia Teologiczna. Nazywam sięWojciech (...). Od dosyć dawna śledzę pilnie kazania Ks. Piotra. Wierzę, że w tym, co pragnie ogłosić nam Pan Jezus za pośrednictwem Ks. Piotra i Pani Agnieszki jest Prawda. Całym sercem i duszą jestem za Intronizacją Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Jakoś pół roku temu przyszła mi myśl, która nie daje mi spokoju do dziś. Oto ona: Jeśli rządzący naszym Kościołem i państwem nie chcą pozwolić na Intronizację odgórnie, to trzeba zadziałać, jak to często bywało w Kościele, od dołów. Zacząć można od władzy lokalnej, czyli proboszczów i sołtysów, burmistrzów, być może prezydentów miast, aby oddali ludzi, którymi rządzą i całe tereny wsi, miasteczek, osiedli pod władzę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Tak mogłoby to wyglądać: Po Mszy Św. w Święto Chrystusa Króla, podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu, przedstawiciel władzy lokalnej w porozumieniu z proboszczem miejsca odmówiłby akt oddania swej miejscowości pod opiekę Chrystusa Króla. Modlitwa mogłaby brzmieć mniej więcej tak (to zarys): "Panie Jezu obecny w Najświętszym Sakramencie, Władco serc naszych, Jedyna Nadziejo nasza, ja.......(imię i nazwisko sołtysa, itp) jako przedstawiciel ludu Twego, dzierżący w swym ręku władzę lokalną, w imieniu wszystkich mieszkańców wsi/miasta ........ (nazwa miejscowości) nas, nasze rodziny, zagrody i miejsca pracy, poddaję pod Twoje panowanie. Rządźnami od dnia dzisiejszego, Święta Chrystusa Króla, i nie wypuszczaj nas z Ręki Swojej. My przyrzekamy, że będziemy strzec Twych przykazań z radością i ochotą, aby Twoje, Chryste, Królestwo rozciągnęło się na cały świat. Amen." Na podobieństwo zagończyków, którzy działali z zaskoczenia, nic nie wspomniane jest o Intronizacji, ponieważ podejrzewam, że wielu, zwłaszcza Proboszczów, jest przewrażliwionych na to słowo. Być może się mylę. Gdyby nie zaczęło się od parafii z różnych powodów, zawsze zacząć można od rodzin (wszak ojciec z nominacji Boskiej też jest władzą), potem parafia, potem dalej, aż do samej góry. Proszę nie traktować tego napisanego powyżej jako wtrącania się w dzieło Ks. Piotra i Pani Agnieszki, ale jako próbę ułomnej pomocy w tym zbawczym dziele. Reszta w rękach Boga. Z chrześcijańskim pozdrowieniem Wojciech (...) |