| Grzegorz (...) Iłża dn.28-09-2015 Króluj nam Chryste! Mam 44lata na imię Grzegorz, jestem rycerzem Chrystusa Króla od 5lat. Wcześniej tj.do 23 roku mojego nędznego żywota byłem tzw."średnia krajow". Chodziłem do kościoła w niedziele i święta, często odmawiałem pacież, od czasu do czasu przystępowałem do Sakramentu Pojednania. Gdy wyjechałem do Niemiec do pracy z moją dziewczyną już nie było nawet tego, zamieszkaliśmy razem "na kocią" łapę...itd. Wróciłem po dwóch latach do Polski, moja pierwsza miłość została za granicą, rozstaliśmy się, bo nie mogło być inaczej bez Boga. Tutaj wpadłem w wir rodzinnego biznesu, zapracowywałem się i na szczęście pojawiło się na mojej drodze Radio Maryja.:) Pracowałem, budowałem firmę i słuchałem non stop RM. Tak było przez 15 lat, aż do chwili, kiedy Maryja zaprowadziła mnie do Swego Syna Jezusa Chrystusa. Wracając z ogólnopolskiej pielgrzymki RM obejrzałem konferencję ks. Natanka. Dla mnie poszukującego prawdy niczym Łazarz 2010.07.10 okazał się początkiem kolejnego etapu na drodze do Pana Boga. Za głosem serca natychmiast pojechałem do Grzechyni, gdzie czułem całe Niebo, niestety na Intronizację Owiec na Grunwaldzie 15.07.2010 juz nie zdążyłem. Pierwszego sierpnia 2010 roku w święto Boga Ojca zostałem pasowany na rycerza. Bóg od tamtego czasu dał mi tak wiele miłości przez ręce i usta ks. Natanka. Chwilę później we wrześniu 2010 roku pojechałem na pielgrzymkę do Wykrotu. Miałem takie marzenie iść w maryjnej pielgrzymce, bo nigdy do Częstochowy nie poszedłem. Maryja dała mi pracującemu cały tydzień tę nocną, pokutną sobotnią pielgrzymkę.:) Słucham codziennie księdza kazań, często odwiedzam Pustelnię ,a to w związku ze świętami ,a to Różańcem Jerychońskim i przy okazji zawsze trochę popracuję.:) Najmniej raz do roku uczestniczę w akcji "Odbijamy Europę", takie rycerskie ewangelizowanie siebie i Europejczyków. Całym sercem jestem z ks. Piotrem, Eliaszem naszych czasów również za cały "pakiet" żertw i choćby za to, że już nie boję się gdy sam klęczę w kościele, a onistoją. Bogu dziękuję, że widzę, czuję, słyszę więcej, za ten krzyż, który coraz bardziej świadomie niosę na moich ramionach, także w środowisku i w rodzinie. Jeszcze Tobie dziękuję Maryjo za to, że stanęłaś w figurce na szczycie mojego domu i że zajęłaś miejsce telewizora Swoim Cudownym Wizerunkiem z Wykrotu. Dodam tylko tak samo serdeczne podziękowania ks. Piotrowi od mojej mamy Marii. Staliśmy się inni, ludzie nam mówią wy tacy kiedyś nie byliście.:) Niech Bóg będzie uwielbiony na wieki. Grzegorz |